
Prace nad BECCARII idą pełną parą. Poniżej kilka zdjęć aktualnego modelu — tak wygląda pojazd po ostatniej rundzie zmian.
Co się zmieniło w bryle
Nowy wygląd nie jest ćwiczeniem stylistycznym. Sylwetka pojazdu wynika z tego, że ta sama konstrukcja musi jechać, latać i pływać — a każde z tych trzech środowisk ciągnie projekt w inną stronę. Woda chce kadłuba, powietrze chce lekkości, teren chce prześwitu i wytrzymałości. To, co widać na zdjęciach, jest wynikiem szukania kształtu, który nie przegrywa w żadnym z tych trzech zastosowań.
Etap, na którym jesteśmy
To wciąż model, a nie egzemplarz do jazdy. Jego zadaniem jest zamknąć geometrię przed przejściem do wykonania form i budowy pierwszego pełnowymiarowego pojazdu. Na tym etapie zmiany są jeszcze tanie — i dlatego robimy ich tyle, ile trzeba.
Co dalej
Kolejnym krokiem jest zamknięcie projektu do produkcji i start prac nad formami. O każdym kolejnym etapie piszemy tutaj, w aktualnościach.







