
Na XXXIV Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach podpisaliśmy — jako B-Technology — umowę o współpracy z Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 2 (WZL-2) z Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) i Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia (WITU). Podpisanie odbyło się na stoisku PGZ. Umowa dotyczy transferu technologii, produkcji i wspólnego rozwoju BSP „Pchła” — naszego bezzałogowca klasy nano do rozpoznania, m.in. wewnątrz budynków i w terenie otwartym.

Co obejmuje umowa
Zakres był wypisany na planszy przy podpisaniu: transfer technologii, produkcja i rozwój oraz dostawy Pchły dla Sił Zbrojnych RP. Każda ze stron wnosi coś innego. WZL-2 daje zaplecze produkcyjne zakładów Grupy PGZ, WITU doświadczenie wojskowego instytutu badawczego i znajomość potrzeb wojska, a my, B-Technology, konstrukcję i technologię drona.
Do czego służy dron klasy nano
Pchła mieści się w dłoni. Dzięki niewielkim rozmiarom może prowadzić rozpoznanie tam, gdzie większe maszyny nie docierają: wlecieć do budynku, zajrzeć za przeszkodę albo obserwować teren otwarty, zanim wejdzie tam człowiek. Parametry pokazaliśmy w maju: 96 gramów, 34 minuty w powietrzu i zasięg do 8 km, razem z wynikami 35 lotów testowych ze Strażą Graniczną.
Co to dla nas znaczy
Dla firmy z Jasionki to droga, której nie przeszlibyśmy sami: od prototypu do produkcji w polskim zakładzie z Grupy PGZ i do sprzętu, który ma szansę trafić do polskich żołnierzy. Mówimy też wprost, czym ta umowa nie jest. To umowa o współpracy, a nie zamówienie. Ustala, kto co robi przy transferze technologii, produkcji i rozwoju. O pierwszych seriach, testach i zamówieniach napiszemy tutaj, kiedy staną się faktem.
Dziękujemy zespołom WZL-2, WITU i PGZ za wspólną pracę i za pokazanie Pchły na stoisku podczas targów.



