
„My Company Polska” opublikowało obszerny materiał o Witoldzie Mielniczku — o drodze od pierwszych konstrukcji do prototypu BECCARII. Tekst nie pomija tego, ile ta droga kosztowała.
Dlaczego wyróżniamy akurat ten tekst
W całym zbiorze publikacji o nas to jedyny materiał, który zajmuje się nie sprzętem, tylko człowiekiem i ceną, jaką się płaci za taki projekt. Większość tekstów kończy się na parametrach i zdjęciu. Ten idzie dalej i porusza wątek trudności finansowych — rzecz, o której w materiałach firmowych zwykle się nie pisze. Nie prosiliśmy o jej pominięcie i nie prosimy dziś.
Co z tego wynika dla projektu
Budowa pojazdu pionowego startu małym zespołem, bez kapitału funduszu za plecami, wygląda dokładnie tak, jak opisano w tym tekście: długo, drogo i z okresami, w których nic nie idzie zgodnie z planem. Uważamy, że lepiej, żeby ktoś, kto trzyma nasz token albo rozważa współpracę, przeczytał tę wersję niż wygładzoną prezentację.
Uwaga praktyczna
Część materiału jest za paywallem — to najbardziej prestiżowa publikacja w naszym zbiorze prasowym i redakcja ma pełne prawo tak to poukładać.



