
Brytyjski serwis technologiczny UKTN opisał pojazd „B” — zdalnie sterowaną hybrydę samochodu i quadkoptera, którą zbudował Witold Mielniczek. Do założenia B-Technology zostały wtedy jeszcze trzy lata.
Jak opisano konstrukcję
Redakcja skupiła się na tym, co odróżniało „B” od zwykłych zabawek: pojazd miał przetrwać upadki i startować w trakcie jazdy. Nadwozie z poliwęglanu — materiału używanego w szybach kuloodpornych — i elastyczne osłony kół miały przyjmować uderzenia, a wbudowana kamera HD nagrywać obraz z przejazdu i lotu. Projekt szukał finansowania na Kickstarterze, z celem 86 500 funtów.
Konstruktor i plany
Tekst przedstawia autora jako absolwenta projektowania produktu i robotyki z wyróżnieniem, doktoranta, a wcześniej zwycięzcę konkursu DARPA na bezzałogowiec rozpoznawczy. Najciekawsza jest jednak lista zamiarów: jazda po ścianach, lądowanie na wodzie i w końcu pełnowymiarowy pojazd do akcji ratunkowych.
Co to dla nas znaczy
Czytany dziś, ten tekst jest zapisem punktu wyjścia. Pomysł, żeby jeden napęd pracował na ziemi i w powietrzu, wrócił później w X-TANKCOPTERZE, a zapowiedź pojazdu ratunkowego — w BECCARII. Między tamtą obietnicą a pierwszym pełnowymiarowym egzemplarzem minęło ponad dziesięć lat i nie udajemy, że było inaczej.



