
Konto Defence Index, obserwowane przez 254 tysiące osób, napisało o naszym dronie terenowym — tym, który jedzie, pływa i lata. Wpis obejrzano 243 tysiące razy i polubiono ponad 3 300 razy. To najszerszy zasięg pojedynczej publikacji o nas w historii marki.
Jak rozeszła się ta fala
Wpis Defence Index był źródłem wszystkiego, co wydarzyło się w kolejnych dniach. Temat podjęły profile w Polsce i za granicą — między innymi British Poles z 26 tysiącami wyświetleń, polskie konto @egizelska i BitHub.pl. Każde kolejne powielenie miało już zasięg o rząd wielkości mniejszy, ale razem złożyło się na najgłośniejszy tydzień, jaki mieliśmy.
Rzecz, o której warto pamiętać
Cała ta fala powstała bez naszego udziału. Nie było kampanii, budżetu ani materiału prasowego — ktoś zobaczył zdjęcia i uznał, że to warte pokazania. To dobra wiadomość o konstrukcji i zła wiadomość o kontroli nad przekazem: w tej samej fali pojawił się materiał przypisujący naszego drona tureckiej uczelni. Zasięg, którego się nie uruchomiło, to też zasięg, którego się nie prostuje.
Co to dla nas znaczy
243 tysiące wyświetleń nie jest tym samym co 243 tysiące klientów i nie zamierzamy tego mylić. Ale liczba mówi coś konkretnego: pomysł na pojazd wielośrodowiskowy tłumaczy się w jednym zdjęciu, bez opisu i bez tłumaczenia na obcy język. To jest aktywo, którego nie da się kupić za pieniądze marketingowe — i którego nie wolno zmarnować brakiem porządnych materiałów po naszej stronie.



