
Zbliżamy się do kluczowego etapu budowy prototypu BECCARII. Po miesiącach projektowania, testów i optymalizacji pierwszy pełnowymiarowy egzemplarz nabiera realnych kształtów.
Co dokładnie znaczą „finalne przymiarki”
To etap, na którym elementy wykonane osobno spotykają się po raz pierwszy i sprawdzamy, czy wymiary z modelu zgadzają się z rzeczywistością. Brzmi to mniej efektownie niż pierwszy lot, ale to tutaj wychodzą błędy, które później kosztują najwięcej — kolizja przewodu z elementem konstrukcyjnym, brakujące dwa milimetry na dostęp serwisowy, śruba, do której nie da się dojść kluczem. Lepiej znaleźć to teraz niż przy montażu docelowym.
Co przed nami
W najbliższych tygodniach: montaż kluczowych komponentów, integracja układów i przygotowanie do pierwszych testów funkcjonalnych. Celem jest moment, w którym pojazd po raz pierwszy uniesie się, pojedzie i popłynie zgodnie z założeniami — w trzech środowiskach i z jedną jednostką napędową. To ostatnie jest sednem całego projektu: nie trzy osobne układy upchnięte w jednym nadwoziu, tylko jeden, który działa wszędzie.
Dziękujemy za cierpliwość
Ten etap zajął więcej czasu, niż zakładaliśmy na starcie. Wolimy to napisać wprost, niż udawać, że harmonogram nigdy się nie przesunął. Poniżej materiał z hali.






