
Redakcja BiznesiStyl.pl znów odwiedziła nas w Jasionce. Tym razem rozmowa dotyczyła wersji załogowej — pokazaliśmy dane techniczne i opowiedzieliśmy, skąd bierzemy finansowanie. Dzień później temat podjął MamBiznes.pl.
Co zmienia wersja załogowa
Przejście od maszyny bezzałogowej do takiej, która wozi człowieka, to nie jest kwestia powiększenia konstrukcji. Zmienia się wszystko, co dotyczy bezpieczeństwa: redundancja napędu, zachowanie przy awarii, wytrzymałość struktury, procedury. To jest ten moment w projekcie, w którym przestaje się liczyć, jak pojazd działa, gdy wszystko idzie dobrze, a zaczyna — jak zachowa się, gdy coś zawiedzie.
Rozmowa o pieniądzach, nie tylko o sprzęcie
Redakcja pytała też o finansowanie i odpowiedzieliśmy wprost. Projekt jest utrzymywany z przychodów spółki — z usług inżynieryjnych i sprzedaży dronów — a nie z rundy inwestycyjnej. To wolniejsza droga i nie udajemy, że jest inaczej. Ma jedną zaletę: nikt nie może nam kazać zmienić kierunku, bo nikt nie kupił takiego prawa.
Co to dla nas znaczy
Drugi reportaż tej samej redakcji po dwóch latach oznacza, że projekt jest śledzony, a nie odhaczony. Dziennikarz, który był u nas wcześniej, widzi różnicę między tym, co obiecywaliśmy, a tym, co stoi w hali — i to jest najostrzejszy recenzent, jakiego można mieć.



