
„Rzeczpospolita” poświęciła nam obszerny tekst. Michał Duszczyk opisał trzy konstrukcje naraz: pojazd BECCARII, drona terenowego XERALL ATD i mikrodrona rozpoznawczego Pchła. Jest w nim też wątek naszego startu w konkursie GoAERO, firmowanym przez NASA i Vertical Flight Society.
Dlaczego opisanie trzech konstrukcji naraz coś zmienia
Pojedyncza konstrukcja to zawsze może być szczęśliwy traf. Trzy konstrukcje różnej skali — od mikrodrona mieszczącego się w dłoni po pojazd załogowy — pokazują coś innego: że w Jasionce jest zaplecze, które potrafi doprowadzić projekt od pomysłu do sprzętu, i to nie raz. Dla czytelnika, który widzi nas pierwszy raz, to jest różnica między ciekawostką a firmą.
Wątek, który wraca
Tekst przypomina też start w GoAERO. To konkurs, w którym ocenia się nie wizualizacje, tylko latający sprzęt — a partnerem merytorycznym jest Vertical Flight Society. Ten wątek wraca w naszych publikacjach nieprzypadkowo: jest jedną z niewielu rzeczy, którą w rozmowie z zagranicznym partnerem można podać jako zewnętrzną weryfikację, a nie własną deklarację.
Co to dla nas znaczy
To jeden z zaledwie dwóch polskich tekstów wymieniających linię XERALL ATD — i chyba najmocniej „obronny” materiał, jaki o nas napisano. Pokazał nam, że dziennikarze sami układają nasze konstrukcje w jedną opowieść, jeśli tylko dostaną komplet informacji. Warto im ten komplet dawać.



